Zapowiedź 15. kolejki PLFA II

15 sie 2014

W ramach piętnastej kolejki PLFA II zostanie rozegranych sześć spotkań. Mecze odbędą się w Toruniu, Sopocie, Zielonej Górze, Olsztynie, Skoczowie i Wrocławiu.
 

Prawdziwy sprawdzian
15. kolejka PLFA II: Toruń Angels - Bydgoszcz Archers 

W piątek o godzinie 15:00 na Stadionie Miejskim w Toruniu zostanie rozegrany mecz piętnastej kolejki PLFA II. W pojedynku zmierzą się zespoły Angels Toruń i Bydgoszcz Archers 

Gospodarz: Toruń Angels (3-1)
Gość: 
Bydgoszcz Archers (4-0)
Data i godzina: 
15 sierpnia, godz. 15:00
Stadion: 
Stadion Miejski, ul. Bema 23/29, Toruń
Liga: PLFA II
Bilety:  wstęp wolny 

To kolejny w ten weekend pojedynek lidera z wiceliderem tabeli. Równocześnie dla Aniołów to zamknięcie sezonu regularnego. Tylko wygrana spowoduje, że torunianie pozostaną w walce o play-off. 

Ciężko pracowaliśmy i jesteśmy przygotowani do tego spotkania, które zapowiada się na futbolowe święto nie tylko dla całego regionu.
Bill Moore, trener Angels Toruń

Przed sezonem Anioły były murowanymi faworytami do awansu do drugiej rundy rozgrywek. Jednak wysoka przegrana z Seahawks Sopot sprawiła, że torunianie mają przysłowiowy nóż na gardle. Przegrana w derbach województwa kujawsko-pomorskiego praktycznie eliminuje ich z dalszej gry. Podopieczni Billa Moore'a rozgrywają bardzo dobry sezon, jednak w kluczowym meczu w Sopocie dostali znacznej zadyszki i nie poradzili sobie z gospodarzami. Ich styl gry podobny jest odrobinę do gry Archers, jednak rozgrywający Łukasz Kuśmirek dysponuje sporym arsenałem. Anioły poza wysokim poziomem sportowym oferują jak zwykle ciekawe wydarzenie dla kibiców. Mecz zostanie rozegrany na Stadionie Miejskim, co doda na pewno smaczku widowisku. 

Bydgoszcz Archers to jedna z większych niespodzianek tego sezonu. Zespół, który w poprzednich rozgrywkach wygrywał jedynie z outsiderami zebrał do tej pory komplet czterech zwycięstw tracąc w tych spotkaniach tylko jedno przyłożenie. Na papierze wszystko wygląda świetnie, jednak wszystkie tegoroczne wygrane zostały odniesione z drużynami, które do tej pory nie wygrały w tym sezonie ani jednego meczu. Archers mieli szczęście w przedsezonowym losowaniu i wykorzystali je w stu procentach. Piątkowy mecz oraz późniejsza potyczka z Seahawks Sopot pokażą na co tak naprawdę ich stać. Jeśli wygraj,ą prócz zapewnienia sobie awansu do ćwierćfinału ligi, prześlą w świat ważny sygnał o swoich futbolowych umiejętnościach i możliwościach. 

- Spodziewamy się trudnego spotkania. Nasze mecze zawsze były dodatkowo naładowane emocjami i teraz też nie będzie inaczej, tym bardziej że dla jednej i drugiej drużyny to mecz o play-off. Angels to solidny zespół, szykują się niesamowite emocje na boisku, jak i na trybunach"- zapowiada Adrian Kuźniewski, prezes Bydgoszcz Archers. 

- To może być prawdziwa sportowa "wojna". Futbol zyskuje na popularności w Toruniu, zagramy na najlepszym nadającym się do tego miejskim obiekcie. Dodatkowo atmosfera derbowa spowoduje, że na trybunach będzie gorąco. To kolejny rok z rzędu, gdy w ostatnim meczu sezonu zasadniczego potrzebujemy wygranej by awansować do play-off. Nigdy nie przegraliśmy z drużyną z Bydgoszczy i mamy zamiar utrzymać ten stan rzeczy. Ciężko pracowaliśmy i jesteśmy przygotowani do tego spotkania, które zapowiada się na futbolowe święto nie tylko dla całego regionu - uważa Bill Moore, amerykański trener Aniołów. 
 

Mecz jak co dzień
15. kolejka PLFA II: Seahawks Sopot - Griffons Słupsk 

W sobotę 16 sierpnia o godzinie 13:30, na stadionie mieszczącym się przy ulicy Jana z Kolna 18 w Sopocie miejscowi Seahawks podejmą Griffons Słupsk. 

Gospodarz: Seahawks Sopot (2-1)
Gość: 
Griffons Słupsk (0-4)
Data i godzina: 
16 sierpnia, godz. 13:30
Stadion: 
Ogniwo Sopot, ul. Jana z Kolna 18, Sopot
Liga: PLFA II
Bilety: wstęp wolny 

Dla Griffons sobotni mecz będzie przedostatnim w ramach tegorocznych rozgrywek. W dotychczasowych czterech spotkaniach słupczanie stracili aż 170 punktów zdobywając … raptem dwa. Griffons i Seahawks już raz grali ze sobą ligowo. 7 lipca zeszłego roku Jastrzębie wygrały na własnym boisku aż 76:0. Już po pierwszej połowie tamtego spotkania sopocianie prowadzili 54:0. W całym spotkaniu punkty dla Seahawks zdobyło aż dziewięciu różnych zawodników. 

Nie ukrywam, że mamy „lokalizacyjne szczęście”, bo Amerykanie, którzy u nas grają bardzo lubią życie na wybrzeżu i chętnie tu wracają, a nierzadko wiążą swoją przyszłość z Trójmiastem.
Michał Radelicki, prezes Seahawks Sopot

Sopockie Jastrzębie tegoroczne rozgrywki rozpoczęły gładkim zwycięstwem z Patriotami Poznań. W drugiej potyczce Seahawks musieli uznać wyższość Angels Toruń. Trzypunktowa porażka na wyjeździe zmotywowała zespół prowadzonych przez kanadyjskiego rozgrywającego Luke’a Zetazate. W rewanżu, który miał miejsce 12 lipca w Gdyni Seahawks wygrali 38:6. Dzięki temu zapewnili sobie przewagę nad Aniołami w dwumeczu. 

Po sobotnim starciu z Gryfami Jastrzębie będą czekały dwa mecze wyjazdowe - z Archers w Bydgoszczy i Patriotami w Poznaniu. 

- Do starcia z Griffons przygotowujemy się w takim samym trybie, jak do każdego innego spotkania. Celem nadrzędnym jest awans do play-off. Tylko wygrane w kolejnych meczach mogą nam to zapewnić. Nasze szeregi zasiliło kilku zawodników. Na pewno najbardziej znanym nowym nabytkiem jest Jeremy Dixon, który w poprzednich latach występował w Warsaw Eagles i Seahawks Gdynia. Jeremy jest w znakomitej kondycji i formie. Co ciekawe, zawodnik ten zamierza zamieszkać na stałe w Trójmieście. Nie ukrywam, że mamy „lokalizacyjne szczęście”, bo Amerykanie, którzy u nas grają bardzo lubią życie na wybrzeżu i chętnie tu wracają, a nierzadko wiążą swoją przyszłość z Trójmiastem - zapowiada Michał Radelicki, prezes Seahawks Sopot. 

- Nasza drużyna przeżywa ostatnio ciężkie chwile. Oczywiście chcemy dograć sezon w PLFA II, ale w przyszłym roku w najlepszym wypadku czeka nas występ w „ósemkach”. Uważam, że najbardziej wyrównany skład w naszej grupie mają Angels i Archers. Jednak zakontraktowanie kolejnych graczy z zagranicy przez sopocian czyni z nich faworytów do wygrania drugiej ligi - mówi Jakub Helinski, prezes Griffons Słupsk.
 

Bez play-offów, ale o dobre wrażenie
15. kolejka PLFA II: Dragons Zielona Góra - Rybnik Thunders 

W sobotę 16 sierpnia o godzinie 16:30, na boisku mieszczącym się przy ulicy Botanicznej 66 w Zielonej Górze zostanie rozegrany mecz PLFA II, w którym miejscowi Dragons zmierzą się z zespołem Rybnik Thunders. 

Gospodarz: Dragons Zielona Góra (1-3)
Gość: 
Rybnik Thunders (0-3)
Data i godzina: 
16 sierpnia, godz. 16:30
Stadion:
Botaniczna 66, Zielona Góra
Liga: PLFA II
Bilety: wstęp wolny 

Sobotni rywale już wcześniej zaprzepaścili swoje szanse na awans do play-off. Nie zmienia to faktu, że Dragons w swoim ostatnim w tym sezonie meczu przed własną publicznością będą chcieli zaprezentować się równie dobrze jak w nieznacznie przegranym starciu z Wolverines Opole. Rybniczanie, obok Griffons Słupsk, są jedyną drużyną w PLFA II, która nie zaznała w tym sezonie smaku zwycięstwa. 

Chcemy swój debiutancki sezon w „jedenastkach” zakończyć z bilansem 3-3. Oczywiście by tego dokonać potrzebujemy dwóch zwycięstw.
Tomasz Dzida, Manager ds. Marketingu i PR Dragons Zielona Góra

Apetyty przyjezdnych są duże, tym bardziej, że to właśnie w pierwszym meczu sezonu Grzmoty mierzyły się ze Smokami. 4 maja br. w Rybniku Dragons wygrali 14:8. Po pierwszej kwarcie tamtego spotkania prowadzili gospodarze. Do przerwy było 8:6 dla zielonogórzan. W czwartej kwarcie po safety rybniczanie doprowadzili do remisu. Ostatnie słowo należało jednak do grającego trenera Dragons Krystiana Wójcika. 

- Sobotnim meczem chcemy pokazać naszym kibicom, że potrafimy grać w futbol. Nie chcemy doprowadzić do kolejnej nerwowej końcówki, chociaż ta w Rybniku na początku sezonu była dla nas szczęśliwa. Chcemy swój debiutancki sezon w „jedenastkach” zakończyć z bilansem 3-3. Oczywiście by tego dokonać potrzebujemy dwóch zwycięstw. W sobotę motywacji nie zabraknie też na pewno Thunders. Nasi rywale jeszcze w tym roku nie wygrali i na pewno chcą się nam zrewanżować za porażkę w pierwszym meczu sezonu. Jak zwykle przygotowaliśmy wiele atrakcji dla całych rodzin. Tym razem zapewnimy naszym kibicom darmowy catering. Uraczymy ich przysmakami domowej cukierni - zapowiada Tomasz Dzida, Manager ds. PR i Marketingu Dragons Zielona Góra.
 

Kaczorów walka o play-off
15. kolejka PLFA II: Olszyn Lakers - Green Ducks Radom 

W niedzielę o godzinie 13:00, na Stadionie UWM w Olsztynie zostanie rozegrany mecz piętnastej kolejki PLFA II. W pojedynku zmierzą się: Olsztyn Lakers i Green Ducks Radom 

Gospodarz: Olsztyn Lakers (1-3)
Gość: 
Green Ducks Radom  (2-2)
Data i godzina: 
17 sierpnia, godz. 13:00
Stadion: 
Stadion UWM, Oczapowskiego 12, Olsztyn
Liga: PLFA II
Bilety: wstęp wolny 

To miał być sezon Olsztyn Lakers.  Wydawało się, że Jeziorowcy po piorunującej drugiej połowie 2013 roku wypracowali swój skuteczny styl. Na ich grę biegową nie było mocnych i tylko porażki z początku rozgrywek sprawiły, że Lakers nie weszli do play-off. W przerwie międzysezonowej zespół pozyskał kilku ciekawych zawodników. ale przede wszystkim amerykańskiego trenera, który wzmocnił potencjał szkoleniowy klubu. Dokonał on wydawałoby się banalnej zmiany - przesunął ludzi o posturze liniowych na linię. Tym samym pozbawił on Lakers największej dosłownie i w przenośni broni - biegów Kamila Polskiego i Przemysława Bekiera.

Chcemy wygrać u siebie i poprawić dość nieoczekiwanie słaby bilans w tym sezonie.
Bartosz Bania, prezes Olsztyn Lakers

Jak się to skończyło, kibice mogli przekonać się w obecnych rogzrywkach. Pierwsze zwycięstwo Lakers, odniesione przeciw Werewolves było meczem, w którym olsztynianie wrócili do swojej starej taktyki. Niestety seria porażek tak zniechęciła drużynę, że jeździ ona na mecze z bardzo wąską ławką rezerwowych. Popularne Trolle nie mają już szans na ćwierćfinał i meczem z Green Ducks żegnają się w tym roku ze swoimi kibicami. 

Zielone Kaczory z Radomia to absolutny debiutant w PLFA. Zespół z Mazowsza poczyna sobie lepiej niż stereotypowy beniaminek, bowiem po dwóch trzecich rozgrywek ma jeszcze szanse na ćwierćfinał. By je utrzymać musi z Olsztyna wywieźć dwa punkty. Warunek prosty ale wykonanie zadania nie będzie łatwe. Kaczory jadą na Warmię opromienione chwałą wysokiego zwycięstwa nad Sharks B. Myli się jednak ten, kto twierdzi, że będzie to proste potkanie. Lakers stawiają bardzo trudne warunki swoim gościom. Zdążyli się o tym przekonać zarówno Werewolves, jak i BEagles, którzy swoje pojedynki wygrywali dość nieznacznie. Do tego oba zwycięstwa Green Ducks w tym roku to triumfy nad Rekinami, które jeszcze w swojej historii nie wygrały. W niedzielę będzie miał miejsce bardzo ciekawy i istotny dla układu grupy centralnej mecz. Lakers nie mogą nic zyskać, ale Green Ducks Radom mogą stracić bardzo wiele. Porażka skreśla ich z listy kandydatów do ćwierćfinału. 

- Demobilizująco działa na nas niska frekwencja na treningach. Na pewno na pochwały zasługują młodsi stażem gracze, którzy chcą udowodnić swoją przydatność dla zespołu. Chcemy wygrać u siebie i poprawić dość nieoczekiwanie słaby bilans w tym sezonie - mówi Bartosz Bania, prezes Olsztyn Lakers.
 

Para i matematyka
15. kolejka PLFA II: Pretorians Skoczów - Majster-Pol Broncos Sucha Beskidzka 

W niedzielę 17 sierpnia o godzinie 14:00 na Stadionie „Beskid” w Skoczowie miejscowi Pretorians podejmą Majster-Pol Broncos Sucha Beskidzka. 

Gospodarz: Majster-PolBroncos Sucha Beskidzka (2-2)
Gość: 
Pretorians Skoczów (1-2)
Data i godzina: 
17 sierpnia, godz. 14:00
Stadion: 
Stadion „Beskid” im. R. Kukucza, ul. Sportowa 6, Skoczów
Liga: PLFA II
Bilety: wstęp wolny 

Pretorianie i Dzikie konie znają się dobrze. Zespoły te w poprzednich dwóch sezonach mierzyły się dwukrotnie. W 2012 roku, jeszcze w ramach PLFA 8, w Rudniku triumfowali Broncos. 21 lipca zeszłego roku w Suchej Beskidzkiej to skoczowianie byli górą, wygrywając aż 34:7. 

Play-offowe losy naszej grupy są już rozstrzygnięte, nam, Broncos, Silvers i Ravens pozostaje gra o trzecie miejsce. To na pewno nasz główny cel w drugiej części sezonu.
Łukasz Stępień, prezes Pretorians Skoczów

Niedzielni rywale mieli przed rozpoczęciem tegorocznych rozgrywek rozbudzone apetyty. Już pierwsze starcie Pretorians z AZS Silesia Rebels ostudziło oczekiwania. Katowiczanie wygrali u siebie 40:8. Po pierwszym, gładkim triumfie z Ravens Rzeszów Broncos przystąpili pełni animuszu do starcia z Rebeliantami. Zespół, który w zeszłym roku występował w Toplidze wygrał bezapelacyjnie 26:0. 

W trzeciej rundzie Pretorians przegrali z innym z faworytów do awansu do play-off PLFA II, zespołem Saints Częstochowa. Takie rozstrzygnięcie praktycznie pozbawiło skoczowian szans na awans do ćwierćfinału. Rywal z Częstochowy jest w harmonogramie Broncos na koniec rundy zasadniczej. Tylko zwycięstwo w niedzielę z Pretorians może podtrzymać szanse suszan na promocję do PLFA I. 

- Przygotowania do meczu idą pełną parą. Naszym celem jest wygranie z Broncos, nawet jeżeli będzie to triumf jednym punktem. Rok temu udało nam się odnieść wysokie zwycięstwo w Suchej Beskidzkiej, ale wiemy, że w rym roku Dzikie konie są dużo mocniejsze. Play-offowe losy naszej grupy są już rozstrzygnięte, nam, Broncos, Silvers i Ravens pozostaje gra o trzecie miejsce. To na pewno nasz główny cel w drugiej części sezonu - mówi Łukasz Stępień, prezes Pretorians Skoczów. 

- Jesteśmy pełni nadziei, że wygramy w Skoczowie. Na pewno najważniejszy mecz zagramy w ostatniej kolejce, gdy zmierzymy się z Saints Częstochowa. Mamy jeszcze matematyczne szanse na awans do ćwierćfinału. Będziemy o to walczyć do ostatniego gwizdka - zapowiada Jakub Ścieszka, menedżer Majster-Pol Broncos Sucha Beskidzka.
 

We Wrocławiu derby
15. kolejka PLFA II: Wrocław Outlaws - Panthers Wrocław B 

W niedzielę o godzinie 15:20, na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu  zmierzą się ze sobą drużyny Outlaws Wrocław i Panthers Wrocław B. 

Gospodarz: Outlaws Wrocław (3-1)
Gość: Panthers Wrocław B
(4-0)
Data i godzina: 
17 sierpnia 2014, 15:20
Stadion: 
Olimpijski we Wrocławiu
Liga: 
PLFA II
Bilety: 
15 PLN bilet normalny, 10 PLN bilet ulgowy 

W niedzielę zmierzą się ze sobą zespoły zajmujące najwyższe lokaty w grupie południowo-zachodniej PLFA II. O ile piastowanie pozycji lidera przez Panthers B nie jest sensacją, to już drugie miejsce absolutnych debiutantów Outlaws można rozpatrywać w kategorii niespodzianki. 

O tym meczu jest głośno w lokalnych rozgłośniach radiowych, telewizji i wrocławskich portalach internetowych. Wierzę, że przełoży się to na dobrą frekwencję i dobrą atmosferę.
Krzysztof Wydrowski, trener Outlaws Wrocław

Drużyna Panthers nie zaznała jeszcze smaku porażki w tym sezonie. Skład pełen jest zawodników, którzy grali wcześniej w barwach Giants czy Devils. Dobrym uzupełnieniem są zeszłoroczni juniorzy, którzy poprzez zespół B starają się dobijać do pierwszego składu klubu. Dotychczasowe spotkania były de facto dwoma dwumeczami. O ile pojedynki z Thunders zakończyły się gładkimi wygranymi 32:0 i 47:0 to już walka z Wolverines Opole była bardziej zacięta. W obu przypadkach Panthers wygrywali jednym przyłożeniem 28:20 i 34:28. Dużo w nadchodzącej konfrontacji będzie zależeć od formy Miłosza Cynka - skrzydłowego, który w trudnym meczu z opolanami zdobył trzy przyłożenia. 

Wyjęci spod prawa na papierze wyglądają bardzo solidnie. Na rozegraniu Krzysztof Wydrowski, na pozycji running backa Jakub Płaczek. Kilka lat temu duet ten był w stanie rozmontować każdą obronę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jak dotychczas udało im się wygrać trzy mecze z rzędu i zagwarantować swojej ekipie udział w play-off. Jednak różnicę między dwoma wrocławskimi zespołami robi porażka Outlaws z Wolverines. Co prawda był to ich pierwszy mecz rozegrany w pożyczonym sprzęcie, ale liczy się w tabeli jak każdy inny. Niedzielne spotkanie będzie miało ogromny ciężar gatunkowy i na pewno nie zabraknie w nim emocji. Zmierzą się bowiem w nim zawodnicy, którzy ostatnie lata spędzili ramię w ramię w Devils czy Giants. 

- Derby są dla nas ważnym wydarzeniem. Chcemy nawiązać do najlepszych wrocławskich tradycji dlatego szykujemy imprezę pełną atrakcji. O tym meczu jest głośno w lokalnych rozgłośniach radiowych, telewizji i wrocławskich portalach internetowych. Wierzę, że przełoży się to na dobrą frekwencję i dobrą atmosferę. Sportowo doceniamy klasę rywala. Wiemy, że nie jesteśmy faworytem, ale dzięki temu gramy bez presji. Bawimy się futbolem - zapowiada Krzysztof Wydrowski, trener Outlaws Wrocław. 

- Dla zawodników Panthers B jest to najważniejszy mecz w sezonie. Będą chcieli udowodnić rywalom, że wybór Outlaws, a nie pozostanie z Panterami, był złą decyzją. Nasi rywale sprytnie wykorzystali medialną tradycję wrocławskich derbów, a przecież niedzielny mecz ma niewiele z nimi wspólnego. W spotkaniu tym zagrają aspirujący zawodnicy, których marzeniem jest rywalizowanie z najlepszymi w Polsce. Póki co grają na trzecim poziomie rozgrywkowym - komentuje Jakub Głogowski, menedżer Panthers Wrocław.