Po ćwierćfinałach PLFA II

21 wrz 2014

W czterech ćwierćfinałach po dwa triumfy odnieśli gospodarze i goście. Do półfinału awansowały drużyny Angels Toruń, Saints Częstochowa, AZS Silesia Rebels i Seahawks Sopot. Prawo gry w barażu otrzymały zespoły Crusaders Warszawa i Green Ducks Radom.


Anioły niweczą pierwszoligowy sen stolicy
ćwierćfinał PLFA II: Crusaders Warszawa - Angels Toruń 14:23 

W rozegranym w sobotę 20 września pierwszym ćwierćfinale PLFA II Anioły z Torunia pokonały na wyjeździe Krzyżowców z Warszawy 23:14. 

Mecz, którego stawką był awans do drugoligowego półfinału poprzedzone były kilkugodzinnymi piknikiem zorganizowanym przez Crusaders. Zawody rozpoczęły się o 13:00. Pierwsze dwa ciosy zadali gospodarze. Dzięki biegowym przyłożeniom Dimitryja Reutovicha i Piotra Matyjaska na początku drugiej kwarty zespół ze stolicy prowadził 14:0. Jak się okazało później były to jedna wszystkie punkty, które udało się Krzyżowcom zdobyć tego dnia. 

Jak zwykle musieliśmy gonić przeciwników, ale na szczęście wszystko zakończyło się happy endem. Bardzo cieszy nas awans do PLFA I. Od trzech lat walczyliśmy o promocję do wyższej ligi. Teraz jednak myślami jesteśmy w półfinale.
Hubert Pinczak, prezes Angels Toruń

Jeszcze przed przerwą najlepszy zawodnik na boisku - Tomasz Kuska - wykonał krótki bieg na przyłożenie. Po skutecznym podwyższeniu za dwa w wykonaniu Jakuba Mazana goście przegrywali już tylko sześcioma oczkami. 

Na prowadzenie torunianie wyszli w trzeciej części gry. Ponownie bohaterem akcji był Kuska, tym razem po biegu, w którym z piłką pokonał ćwierć długości boiska. Skuteczne podwyższenie za jeden punkt w wykonaniu Jakuba Mętrkiewicza wysforowało Anioły na jednopunktowe prowadzenie. W czwartej kwarcie przedostatni cios zadał Dawid Gajewski. Ostatnim było skuteczne podwyższenie za dwa Łukasza Kuśmirka. Dzięki tym akcjom Anioły prowadziły 23:14, co oznaczało, że Krzyżowcy potrzebowali aż dwóch akcji punktowych by doprowadzić do dogrywki lub wygrać w regulaminowym czasie. To nie nastąpiło i Angels mogli fetować ćwierćfinałowy triumf i awans do PLFA I. 

- Chciałbym podziękować Crusaders za twardy, ale czysty mecz. Nasza defensywa była zdziwiona kompletną zmianą stylu gry ataku rywali. Szczególnie duże problemy sprawiał nam dobrze dysponowany Dimitryj Reutovich. Po przerwie zwarliśmy szyki i Krzyżowcy nie potrafili znaleźć drogi do naszego pola punktowego. Jak zwykle musieliśmy gonić przeciwników, ale na szczęście wszystko zakończyło się happy endem. Bardzo cieszy nas awans do PLFA I. Od trzech lat walczyliśmy o promocję do wyższej ligi. Teraz jednak myślami jesteśmy w półfinale - skomentował Hubert Pinczak, prezes Angels Toruń. 

- Ofensywa Aniołów rozgryzła naszą taktykę obronną. W pierwszej połowie nasza obrona grała bez zarzutu, w drugiej zaczęliśmy kombinować. Gdy rywale wyszli na prowadzenie, za wszelką cenę staraliśmy się im odebrać futbolówkę. Niestety czasem kończyło się to toruńskimi przyłożeniami. Do dzisiejszego meczu stanęliśmy w niepełnym składzie, szczególnie w obronie. Do tego w toku zawodów kilku defensorów uległo kontuzjom. Nie składamy broni. Mamy miesiąc na intensywne przygotowania. Jestem przekonany, że z pomocą naszego nowego szkoleniowca Marka Garzy znajdziemy sposób na pokonanie Lwów - powiedział Marcin Miszczak, prezes Crusaders Warszawa. 

Crusaders Warszawa - Angels Toruń 14:23 (7:0, 7:8, 0:7, 0:8) 

I kwarta
7:0 przyłożenie Dimitryja Reutovicha po 25-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Pilich) 

II kwarta
14:0 przyłożenie Piotra Matyjaska po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Pilich)
14:8 przyłożenie Tomasza Kuski po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Jakub Mazan) 

III kwarta
14:15 przyłożenie Tomasza Kuski po25-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Jakub Mętrkiewicz) 

IV kwarta
14:23 przyłożenie Dawida Gajewskiego po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Łukasz Kuśmirek) 

MVP meczu: Tomasz Kuska (running back Angels Toruń) 

Mecz obejrzało 250 widzów.
 

Świetna końcówka Świętych
ćwierćfinał PLFA II: Panthers Wrocław B - Saints Częstochowa 12:27 

W rozegranym w sobotę 20 września ćwierćfinale PLFA II Święci z Częstochowy pokonali na wyjeździe Pantery z Wrocławia 27:12. 

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla rezerw Topligowych Panter. Po skutecznym kopnięciu z pola Kamila Pyki i przyłożeniu Krzysztofa Stopy po podaniu Jana Wawrzyniaka gospodarze prowadzili 10:0. Jeszcze przed przerwą niżej notowani częstochowianie odrobili straty. Touchdowny niezawodnych Aleksandra Mieruszyńskiego i Damiana Belicy oraz skuteczne podwyższenie biegowe za dwa Bartłomieja Aulaka pozwoliły gościom prowadzić po dwóch kwartach 14:10. 

Po trzech sezonach udaje nam się osiągnąć główny cel, czyli awans od PLFA I. Zadanie zostało wykonane, ale nasze apetyty są większe - chcemy triumfować w całych rozgrywkach PLFA II.
Barłomiej Aulak, koordynator obrony Saints Częstochowa

W drugiej połowie zespół z Dolnego Śląska nie był w stanie znaleźć sposobu na defensywę Świętych. Defensor przyjezdnych Kondrad Witczak pozbawił gospodarzy złudzeń, gdy w trzeciej kwarcie przechwycił jedno z podań. Po 50-jardowej akcji powrotnej zameldował się w polu punktowym wrocławian. Ostatni cios zadał Mieruszyński, który ponownie popisał się krótkim biegiem na przyłożenie. 

Jedyne punkty dla Panter w ostatnich trzech kwartach zdobył defensor Przemysław Leszyk, który powalił rozgrywającego Saints w polu punktowym. Spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem goście 27:12. Tym samym częstochowianie zapewnili sobie nie tylko awans do drugoligowego półfinału, ale także promocję do PLFA I. 

- Po trzech sezonach udaje nam się osiągnąć główny cel, czyli awans od PLFA I. Zadanie zostało wykonane, ale nasze apetyty są większe - chcemy triumfować w całych rozgrywkach PLFA II. W półfinale z Rebels spodziewam się kolejnego siłowego starcia, w którym oba zespoły będą swój atak opierały głównie na biegach. To postawa formacji obrony zdecyduje o tym która drużyna zagra w drugoligowym finale - skomentował Bartłomiej Aulak, koordynator obrony Saints Częstochowa. 

- W kontekście fuzji Devils i Giants, przed drugoligowym sezonem stanęliśmy przed ciężkim zadaniem poskładania drużyny. Zespół B dał szansę zaprezentowania się szczególnie tym zawodnikom, którzy nie zostali wybrani do składu Topligowe. W trakcie sezonu nasza druga drużyna bardzo się zgrała i scementowała. Perfekcyjna runda zasadnicza na pewno cieszy. Szkoda, że dzisiaj sami zrobiliśmy sobie krzywdę. Gdy wyszliśmy na dziesięciopunktowe prowadzenie nasza koncentracja się ulotniła. Saints skrzętnie to wykorzystali. Serdecznie im gratulujemy, bo zasłużyli na ten triumf. Mam nadzieję, że w  przyszłym sezonie zaprezentujemy się z jeszcze lepszej strony. Dzisiaj zaczynamy przygotowania do batalii ad 2015 - powiedziała Patrycja Moczulska, prezes Panthers Wrocław. 

Panhters Wrocław B - Saints Częstochowa 12:27 (3:0, 7:14, 0:7, 2:6) 

I kwarta
3:0 28-jardowe kopnięcie z pola Kamila Pyki 

II kwarta
10:0 przyłożenie Krzysztofa Stopy po 18-jardowej akcji po podaniu Jana Wawrzyniaka (podwyższenie za jeden punkt Kamil Pyka)
10:6 przyłożenie Aleksandra Mieruszyńskiego po 5-jardowej akcji biegowej
10:14 przyłożenie Damiana Belicy po 35-jardowej akcji po podaniu Mateusza Słowińskiego (podwyższenie za dwa punkty Bartłomiej Aulak) 

III kwarta
10:21 przyłożenie Konrada Witczaka po 50-jardowej akcji powrotnej po przechwycie (podwyższenie za jeden punkt Damian Belica) 

IV kwarta
10:27 przyłożenie Aleksandra Mieruszyńskiego po 5-jardowej akcji biegowej
12:27 dwa punkty dla Panthers po powaleniu rozgrywającego Saints w jego polu punktowym przez Przemysława Lewszyka 

MVP meczu: Konrad Witczak (safety Saints Częstochowa)

Mecz obejrzało 200 widzów.
 

Rebelianci do góry
ćwierćfinał PLFA II: AZS Silesia Rebels - Outlaws Wrocław 16:12 

W rozegranym w niedzielę 21 września w Katowicach ćwierćfinale PLFA II miejscowi Rebels pokonali Outlaws Wrocław 16:12. 

Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. Jeszcze pierwsza seria nie zakończyła się przyłożeniem (punkty z pola zdobył wszechstronny Beniamin Bołdys), ale po drugiej licznie zgromadzeni na stadionie Rapid kibice mogli celebrować touchdown. Autorem akcji sześciopunktowej był Paweł Tomaszewski. Podawał Kajetan Grochowski, niegdysiejszy zawodnik nieistniejącej już drużyny Warriors Zabrze. 

Outlaws byli na pewno jednym z naszych trudniejszy rywali w tym sezonie. Wrocławianie zaprezentowali zupełnie inny styl ofensywy niż nasz. Pomimo tego nasza defensywa stanęła na wysokości zadania.
Jakub Samel, trener główny AZS Silesia Rebels

Niżej notowani Banici, dla których obecny sezon jest pierwszym w PLFA, nie przejęli się takim obrotem spraw. Niedługo po touchdownie Rebels w pole punktowe z piłką wbiegł wrocławianin Sławoj Wiśniewski. Autorem podania był Mariusz Górecki, który wcześniej występował w barwach Devils Wrocław w PLFA J i PLFA 8. Gromko dopingowani gospodarze jeszcze przed przerwą zwiększyli dystans punktowy. Ponownie w roli głównej wystąpił Bołdys. Tym razem popisał się premiowanym sześcioma punktami biegiem. W następującym zagraniu podwyższył za jeden i Rebels prowadzili dziesięcioma punktami. 

W drugiej połowie Outlaws byli w stanie odpowiedzieć tylko efektownym przyłożeniem podaniowym weterana boisk PLFA Mateusza Grzędzińskiego. Nieudana próba podwyższenia z dwa oznaczała to, że goście potrzebowali jeszcze jednego przyłożenia by wygrać mecz. Po wznowieniu gry po touchdownie Wyjęci spod prawa popisali się świetnym wykopem po którym odzyskali futbolówkę. Atak gości nie stanął jednak na wysokości zadania, bo chwilę później zgubioną piłkę przejęli gospodarze. Emocjonujące spotkanie zakończyło się czteropunktowym zwycięstwem katowiczan. 

Najlepszym zawodnikiem meczu był safety gospodarzy Jaku Sanjactar, który przechwycił dwa z podań rozgrywającego gości. 

- Outlaws byli na pewno jednym z naszych trudniejszy rywali w tym sezonie. Wrocławianie zaprezentowali zupełnie inny styl ofensywy niż nasz. Pomimo tego nasza defensywa stanęła na wysokości zadania. Ich obrona również spisała się bardzo dobrze. Nasz atak miał spore problemu z przesuwaniem się z piłką dzięki ich twardej postawie. Czeka nas kolejny ciężki mecz z Saints Częstochowa. Dobrze znamy ten zespół. Nie zmieni to faktu, że spotkanie półfinałowe będzie bardzo wyrównane - powiedział Jakub Samel, trener AZS Silesia Rebels. 

- Przed meczem nie oglądaliśmy się na rankingi i przewidywania. Wyszliśmy na boisko by wygrać. Nasz sztab trenerski bardzo dobrze rozpracował taktykę Rebeliantów. Na początku meczu w nasze szeregi wkradła się duża nerwowość. Niestety katowiczanie szybko wyszli na dziewięciopunktowe prowadzenie. Nie pierwszy raz w tym sezonie musieliśmy gonić rywali. Końcówka była bardzo emocjonująca. Obie drużyny wspięły się na wyżyny swoich umiejętności. Formacje obrony pokazywały się z najlepszej strony. Losy meczu ważyły się do ostatniej sekundy. Tym razem lepsi byli Rebelianci - skomentował Mateusz Guber, menedżer Outlaws Wrocław. 

AZS Silesia Rebels - Outlaws Wrocław 16:12 (9:6, 7:0, 0:0, 0:6) 

I kwarta
3:0 35-jardowe kopnięcie z pola Beniamina Bołdysa
9:0 przyłożenie Pawła Tomaszewskiego po 25-jardowej akcji po podaniu Kajetana Grochowskiego
9:6 przyłożenie Sławoja Wiśniewskiego po 40-jardowej akcji po podaniu Mariusza Góreckiego 

II kwarta
16:6 przyłożenie Beniamina Bołdysa po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Beniamin Bołdys) 

IV kwarta
16:12 przyłożenie Mateusza Grzędzińskiego po 55-jardowej akcji po podaniu Mariusza Góreckiego 

MVP meczu: Jakub Sanjactar (safety AZS Silesia Rebels) 

Mecz obejrzało 400 widzów.
 

Sopocka pierwsza liga
ćwierćfinał PLFA II: Seahawks Sopot - Green Ducks Radom 55:0 

W rozegranym w niedzielę 21 września ćwierćfinale PLFA II Seahawks Sopot pokonali na własnym terenie Green Ducks Radom 55:0. 

Nie spodziewaliśmy się aż tak łatwej przeprawy. Nie podejrzewaliśmy się też, że jest aż taka różnica poziomów między poszczególnymi grupami PLFA II.
Michał Radelicki, prezes Seahawks Sopot

Znakomicie sobie radzący w swoim debiutanckim sezonie zespół z Radomia już w pierwszej kwarcie ćwierćfinałowej potyczki otrzymał trzy mocne ciosy. Precyzyjne podania Kanadyjczyka Luke’a Zetazate wykorzystali jego ulubieni odbierający - Bartosz Romanowski i Przemysław Portalski. Drugi z nich w pierwszej odsłonie zdobył dwa touchdowny. 

W drugiej kwarcie sopocka nawałnica nie ustała. Tym razem akcje za sześć punktów, ponownie po podaniach Zetazate, wykonali Michał Burek i Amerykanin Jeremy Dixon. Do przerwy gospodarze prowadzili aż 35:0 a rozgrywający gospodarzy miał już w swoim meczowym résumé aż pięć touchdownów podaniowych. 

Zielone Kaczory nie miały też nic do powiedzenia w ostatnich 24 minutach regulaminowego czasu gry. W trzeciej odsłownie ponownie po podaniu Zetazate punktował Dixon. W czwartej kwarcie Amerykanin sam dwa razy obsłużył kolegów precyzyjnymi podaniami. Touchdowny Michała Uzdrowskiego i Bartosza Reszki ustaliły wynik meczu. W najbardziej jednostronnym ćwierćfinale Seahawks Sopot wygrali 55:0. 

- Nie spodziewaliśmy się aż tak łatwej przeprawy. Nie podejrzewaliśmy się też, że jest aż taka różnica poziomów między poszczególnymi grupami PLFA II. Po zwycięstwie jesteśmy podekscytowani, ale nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. W trójmieście celem zawsze jest mistrzostwo - powiedział Michał Radelicki, prezes Seahawks Sopot. 

- Był to dla nas bardzo ciężki mecz. Sopocianie są obecnie dużo lepszą drużyną niż my i zasłużenie wygrali. Przez najbliższe cztery tygodnie, które dzielą nas od barażu z Wilkami Łodzkimi będziemy się intensywnie przygotowywać. Wierzymy, że w tym pojedynku nie jesteśmy na straconej pozycji  - skomentował Paweł Rybołowicz, menedżer Green Ducks Radom. 

Seahawks Sopot - Green Ducks Radom 55:0 (22:0, 13:0, 8:0, 12:0) 

I kwarta
8:0 przyłożenie Bartosza Romanowskiego po 5-jardowej akcji po podaniu Luke'a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Bartosz Romanowski)
15:0 przyłożenie Przemysława Portalskiego po 5-jardowej akcji po podaniu Luke'a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski)
22:0 przyłożenie Przemysława Portalskiego po 22-jardowej akcji po podaniu Luke'a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski) 

II kwarta
29:0 przyłożenie Michała Burka po 42-jardowej akcji po podaniu Luke'a Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Portalski)
35:0 przyłożenie Jeremy’ego Dixon'a po 35-jardowej akcji po podaniu Luke'a Zetazate 

III kwarta
43:0 przyłożenie Jeremy’ego Dixon'a po 35-jardowej akcji po podaniu Luke'a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Bartosz Romanowski) 

IV kwarta
49:0 przyłożenie Michała Uzdrowskiego po 13-jardowej akcji po podaniu Jeremy’ego Dixona
55:0 przyłożenie Bartosza Reszki po 4-jardowej akcji po podaniu Jeremy’ego Dixona 

MVP meczu: Luke Zetazate (rozgrywający Seahawks Sopot) 

Mecz obejrzało 400 widzów.

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl